Artykuły - Test samochodu: Renault Twingo GT
Czytelność:  1748
   Nowe Renault Twingo nie ma już tak oryginalnej sylwetki jak poprzednik. Straciło przy tym, niestety, sporo młodzieżowej "aury" i nie budzi tak dużej sympatii.
   Na początku lat dziewięćdziesiątych autka segmentu A miały jedno proste zadanie - wozić właściciela po mieście. Wygląd "mieszczuchów" miał wtedy trzeciorzędne znaczenie. Cały ten stereotyp legł w gruzach w 1993 r., gdy Renault zaprezentowało światu model Twingo. Samochodzik okazał się nie tylko sprytnym towarzyszem w miejskich korkach, ale także budził szczerą sympatię wśród innych uczestników ruchu. A wszystko za sprawą swojego nietuzinkowego wyglądu.
   Cztery osobne fotele i nietypową tablice przyrządów opakowano sympatycznym, mocno przeszklonym, jednobryłowym nadwoziem. I był to strzał w dziesiątkę. Zainteresowanie, jakim cieszyło się to autko, spowodowało, że na jego następcę przyszło nam czekać aż do tegorocznego salonu samochodowego w Genewie. Czy było warto? Każdy oceni sam, choć już na pierwszy rzut oka widać, że nowe Twingo nie ma zbyt wiele wspólnego z udanym poprzednikiem, co wcale nie czyni go nieudanym samochodem. Ale po kolei.
 Renault Twingo GT
 Renault Twingo GT
 Podstawowe dane techniczne:
 prędkość maksymalna:  185 km/h
 przyspieszenie 0-100 km/h:  9.8 s
 silnik:  benzynowy
 pojemność silnika:  1149 ccm
 cylindry / zawory:  R4 / 16
 układ:  poprzeczny
 zasilanie:  wtrysk wielopunktowy
 moc maksymalna:  101 KM / 5500 obr./min
 maks. moment obrotowy:  145 Nm / 3000 obr./min
 napęd:  przedni
 skrzynia biegów:  manualna, 5-biegowa
 długość samochodu:  3600 mm
 szerokość samochodu:  1655 mm
 wysokość samochodu:  1470 mm
 rozstaw osi:  2367 mm
 masa własna:  1055 kg
 pojemność zbiornika paliwa:  40 litrów
 zawieszenie przód:  MacPherson
 zawieszenie tył:  belka skrętna
 hamulce przód:  tarczowe
 hamulce tył:  bębnowe
 opony:  185/55 R15
 Cena (2007.11):  b.d.
 Spalanie:
 Cykl miejski:    7.8
 Trasa:    4.9
 Cykl mieszany:    5.9
 Kokpit Renault Twingo GT
 Tylna kanapa Renault Twingo GT
 Bagażnik kanapa Renault Twingo GT
 Zupełnie nowy styl
   Patrząc z zewnątrz, trudno się doszukać jakichkolwiek (może poza dość nietypowymi klamkami) podobieństw między dwiema generacjami małego Renault. Nie dość, że nowy model stracił jedną i z najważniejszych cech poprzednika - jednobryłową sylwetkę, to jeszcze zaprojektowano go w zupełnie odmiennym stylu. O ile wygląd przedniej części pierwowzoru przypominał nieco przestraszone dziecko, o tyle teraz wygląd Twingo kojarzy się bardziej ze szkolnym "urwisem". Spore wloty powietrza w zderzaku, pękate nadkola i nieco "przymrużone" światła dodają jego linii sporo dynamiki i zadziorności. Jednak ciekawy i ładny przód nie do końca pasuje do reszty samochodu. Patrząc na Twingo z boku albo z tyłu, trudno nie odnieść wrażenia, że tu już projektantom zwyczajnie zabrakło pomysłu. Widać to szczególnie, gdy postawimy obok siebie obie generacje niewielkiego "francuza". Stary model, mimo upływu lat, nadal wygląda świeżo i oryginalnie. Nowemu trudniej będzie wyróżnić się w tłumie podobnych aut na ulicy. A szkoda, bo choć Twingo nigdy nie było tak wielką legendą, jak Fiat 500 czy Mini, twórcy nowego modelu powinni w większym stopniu nawiązać do poprzednika. Wzorem mogliby dla nich być projektanci nowej "pięćsetki" czy "miniaka".
   Trochę więcej podobieństw do pierwszej generacji zauważymy po zajęciu miejsca we wnętrzu Twingo. Tablica przyrządów nadal jest dość oryginalna i dzięki wielu zaokrągleniom bliżej jej do tablicy montowanej w Smarcie niż do tej w Volkswagenie Polo. Liczba półek i schowków wystarczy podczas codziennego użytkowania. Prędkościomierz, podobnie jak w poprzedniku, jest cyfrowy i znajduje się nad konsolą centralną. Tym razem jest jednak duży i umieszczono go znacznie bliżej oczu kierowcy, dzięki czemu nie powinien on mieć problemów z odczytem jego wskazań. Towarzyszy mu czytelny, okrągły obrotomierz przymocowany do kolumny kierownicy. Także radio z CD jest umieszczone - jak w pierwszym Twingo - prawie pionowo, tyle że teraz może ono mieć wejście AUX lub USB i obsługiwać pliki formatu MP3. Sprzęt audio jest też sterowany za pomocą wygodnej gałki pod dźwignią kierunkowskazów.
 W sam raz dla czworga
   Innym odwołaniem do przeszłości jest układ tylnych siedzeń. Za dopłatą przymocowaną na stałe tylną ławkę można zastąpić takimi jak w starym modelu dwoma przesuwanymi fotelami. W obu przypadkach auto mieści zaledwie cztery osoby. Na szczęście, jeśli nie będą to siatkarze czy koszykarze, wszyscy będą mieć dość miejsca zarówno na nogi, jak i nad głowami. Również 230-litrowy bagażnik (959 litrów po złożeniu tylnej kanapy) to w tak małym aucie świetny wynik.
   Pasażerowie nie powinni narzekać na jakość wykonania wnętrza. Co prawda trudno po takim samochodzie oczekiwać materiałów jak w autach klasy premium, jednak do zastosowanych tworzyw trudno mieć większe zastrzeżenia. Są one starannie spasowane, dzięki czemu nawet na nierównościach do uszu pasażerów nie docierają niepokojące stuki i trzaski. Również wyposażenie Twingo jest co najmniej wystarczające. Takie elementy, jak sześć poduszek powietrznych, tempomat, automatyczna klimatyzacja, czujniki cofania czy regulowana w dwóch płaszczyznach kierownica nie są co prawda seryjne w każdej odmianie nowego Twingo, jednak - w poprzedniej generacji część z nich nie była dostępna nawet za dopłatą. Również pod względem bezpieczeństwa musiała oczywiście nastąpić pewna poprawa. "Stare" Twingo w testach zderzeniowych Euro NCAP uzyskało trzy gwiazdki, zaprojektowanie nowego modelu od podstaw pozwoliło koncernowi "wywalczyć" jedną gwiazdkę więcej. Nie jest to co prawda pięć gwiazdek, jakimi charakteryzuje się większość modeli tego francuskiego koncernu, jednak w tym segmencie należy to uznać za niezły wynik.
 Przyjemność z jazdy
   A jak nowe Twingo jeździ? Testowany samochód to najmocniejszą odmianą małego Renault, czyli Twingo GT Jego niewielki, zaledwie l.2-litrowy silniczek wyposażono w turbosprężarkę, dzięki czemu rozwija moc 101 KM i moment obrotowy 145 Nm. Przy masie samochodu zbliżonej do tony pozwala to na niezłe osiągi. Niespełna 10 sekund do "setki" i prędkość maksymalna 185 km/h to, jak na tak niewielki samochód, wyniki więcej niż wystarczające. Zresztą, już w większym i cięższym modelu Clio silnik ten potrafi dać kierowcy sporo frajdy z jazdy. Dobre osiągi Twingo GT nie są przy tym okupione dużym zapotrzebowaniem na paliwo - 6-7 litrów na 100 km w tej akurat wersji można zaakceptować. Usztywnione zawieszenie pozwala, po części kosztem komfortu, zachować nad tym mocnym autkiem pełną kontrolę - przynajmniej dopóki nie pojawią się poprzeczne nierówności. Wtedy robi się nerwowo i lepiej mocno chwycić koło kierownicy.
   Czy zatem nowe Renault Twingo jest udanym samochodem? Jeżeli szukamy w nim nietypowej atmosfery poprzednika, z salonu, niestety, możemy wyjść nieco zawiedzeni. Jeśli jednak chcemy kupić mały i zwinny (szczególnie w wersji GT) samochodzik, warto rozważyć także tę ofertę francuskiego producenta.
 Strony dodatnie:
   Wymyślna, zaokrąglona konsola centralna jest dość czytelna i łatwa w obsłudze.
   Oparcie fotela pasażera można położyć poziomo.
   W wersji z czterema fotelami wielkość bagażnika można zmieniać, przesuwając osobno dwa tylne siedzenia.
   Z tyłu przewidziano pasy tylko dla dwóch osób, ale miejsca nie powinno im zabraknąć.
   Skoro już w Clio ten silnik zapewnia niezłe osiągi, nie powinno dziwić, że Twingo GT jest naprawdę dynamicznym autem.
 Strony ujemne:
   W najmocniejszej wersji pięć biegów to trochę mało. "Pionowe" radio - jak w poprzedniku.
   Nietypowe klamki są po prostu niewygodne.
   Fotele są wygodne, ale w najmocniejszej wersji silnikowej powinny być trochę głębsze.
   Do momentu prezentacji pierwszego Twingo, w kwietniu 1993 roku, jednobrytowa sylwetka była cechą vanów. Renault udowodniło, że również małe samochody mogą dobrze wyglądać bez wyodrębnionej bryły komory silnika. Potwierdziło to 2.4 miliona nabywców Twingo pierwszej generacji. Najbliższe lata pokażą, czy dwubryłowa sylwetka, też się spodoba klientom.

Źródło: czasopismo Motor nr 46 (2839) 12 listopad 2007
Tekst: Marcin Laska
foto.  www.autocentrum.pl
 czasopismo Motor nr 46 (2839) 12 listopad 2007
Webmaster: Krzysztof Banaś - "Cztery Koła Gaz" - All Rights Reserved